Posty

Jak się pozbyć niechcianych myśli?

Obraz
Czasem martwimy się „za dużo i na zapas”. Wyobrażamy sobie negatywne konsekwencje przyszłych zdarzeń (które mogą przecież nie nastąpić). Ciągle przypominamy minione sytuacje i wracamy do nieprzyjemnych myśli i uczuć, które im towarzyszyły. W ten sposób zatruwamy sobie (i innym) teraźniejszość. Może nie skutkować racjonalne myślenie, że nie warto przejmować się tym, co już było lub nie wiadomo, czy nadejdzie.   Co w tej sytuacji robić? Tłumien ie nie chcianych myśli nie działa. Kosztuje mnóstwo energii i - jak pokazują pewne badania - prowadzi do wzmocnienia myśli, których chcemy się pozbyć. Zdaniem amerykańskiego psychologa Daniela Wegnera bardziej skuteczne są następujące pomysły: 1. Przeszkadzaj sobie samemu w snuciu myśli, których chcesz uniknąć. Zacznij myśleć o czymś innym. Wybierz jedną konkretną rzecz, której poświęcisz uwagę. Jeśli twój umysł będzie wracał uporczywie do pierwotnej myśli zaakceptuj to i znowu zacznij myśleć o tym, co wybrałaś. 2. Znajdź specjalny czas ...

Gdy czas się zatrzymuje...

Obraz
Kiedy ostatnio tak się w coś zaangażowałaś/-łeś, że zapomniałaś/-łeś o „bożym świecie”? Co wówczas robiłaś/-eś? Pamiętasz, jak się wtedy czułaś/-łeś? Psycholog z USA o typowo amerykańskim nazwisku Mihaly Cszikszentmihalyj stan, w którym czujemy się w pełni zaangażowani w to, co robimy, nazwał stanem przepływu (flow). Zdarza się on nam, gdy: podejmujemy się zadania, którego wykonanie wymaga wykorzystania w pełni naszych zdolności, mamy jasny cel, otrzymujemy natychmiastową informację zwrotną, czujemy, że kontrolujemy sytuację. Wtedy „czas zatrzymuje się” a my znikamy w tym, co robimy – przestajemy myśleć o innych sprawach, naszych rozterkach, planach i pilnych rzeczach do wykonania. Lubimy ten stan. Chcemy go doświadczać jak najczęściej i jeżeli się tak dzieje rośnie nasze poczucie „dobrostanu”. Poczucie przepływu może być źródłem informacji o tym, co warto, abyśmy w życiu robili – także zawodowo (oczywiście, jeśli nam zależy na poczuciu dobrostanu...). Jeżeli gotowanie jest naszą pa...

O zmienianiu przeszłości.

Obraz
Skąd wiemy "jak żyć?", co jest właściwe, a co nie? jak postępować? z czego się cieszyć, a czego się bać? Nauczyliśmy się tego -  podczas setek tysięcy chwil zdarzeń, w których uczestniczyliśmy, obserwacji innych ludzi i wysłuchiwania ich rad. Większości z nich nie pamiętamy. Wielu nie chcemy pamiętać. W miarę upływu czasu i nabywania nowych doświadczeń wspomnienia obrosły mchem, tu i ówdzie pokruszyły się niczym kamienie w ogrodzeniu ogrodu, który nazywamy naszym życiem. Właściwie już mają niewiele wspólnego z tymi chwilami w przeszłości, ale ciągle wyznaczają nasze granice. Pamięć nie jest czymś stałym. Nie mamy w głowie półek z filmami pt. „Pierwszy pocałunek”, „Złość mamy”, „Bójka na szkolnym boisku”. Za każdym razem, gdy przypominamy sobie tamte wydarzenia dzieje się tak jakbyśmy widzieli je na nowo. Ponieważ my się zmieniamy to i zmienia się to, co widzimy. Powstają coraz to nowe wersje „filmów”: „Pierwszy pocałunek” ulega idealizacji, a w „Bójce na szkolnym boisku” z...
Obraz
Życzę wam dzisiaj obfitego wydzielania endorfin:) "Endorfiny – grupa hormonów peptydowych, wywołują doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie oraz generalnie wywołują wszelkie inne stany euforyczne (tzw. hormony szczęścia). [...] odkryto kilkanaście różnych endorfin produkowanych w mózgu i rdzeniu kręgowym, wpływających na odczuwanie bólu, stan uczuć i świadomości. Nazwano je molekułami emocji. Niektóre bodźce, powodujące wydzielanie endorfin, to m.in.: = śmiech, a nawet  myślenie o śmiechu, = wysiłek fizyczny = niektóre (głównie pikantne) przyprawy, = opalanie, = czekolada, = orgazm." Proste przyjemności - to one mogą dodać słodyczy codzienności. Ciekawe jak wyglądałoby wydarzenie łączący wszystkie te elementy?  Emotikon smile http://pl.wikipedia.org/wiki/Endorfiny

Jakie etykiety nakleiłeś/nakleiłaś sobie?

Obraz
Widziałeś kiedyś szczekuszkę? Nie? A wiesz jak wygląda szczekuszka? To skąd wiesz, że nie widziałaś? Szczekuszki nie mają na plecach etykiet z nazwami. Właściwie większość rzeczy wokół nie ma takich etykiet. Nie mają etykiet także zachowania ludzi, sytuacje, itd. To skąd wiemy, że te zielone to „drzewo”, a tamten to „zazdrośnik”,  a tam dalej to „w tej sytuacji zachowałem się, jak błazen”? Te etykiety to nasze dzieło! Nauczyliśmy się etykietowania od rodziców, bliskich, znajomych, wyczytaliśmy i wywidzieliśmy. Większość etykiet nam służy. Pomaga w komunikacji (pod warunkiem, że inni w podobny sposób etykietują). Ułatwia katalogowanie, planowanie i wspominanie. Wprowadza porządek w chaosie zjawisk, przedmiotów, myśli. Tak działają nasze umysły. Niestety czasem etykietami możemy zrobić sobie i innym krzywdę. Innym – gdy przykleimy taką, która wynika raczej z naszego nastroju , uprzedzeń i braku informacji, niż z tego, co dana osoba robi. Przykleiwszy etykietę zachowujemy się z...

Dlaczego się złościsz?

Obraz
Każdemu zdarza się złościć. Złość jest dla nas konieczna, niezbędna, potrzebna, itd. tak jak radość, spokój, akceptacja. Tak jak wszystkie inne nieprzyjemne emocje pełni ważną funkcję - informuje nas, że dzieje się coś niezgodnego z naszymi oczekiwaniami, wyobrażeniami, przekonaniami. Gdy czujemy złość to zapewne coś lub ktoś naruszył nasze granice (tam gdzie je sobie wyznaczyliśmy - świadomie lub nie). Złość daje też energię do walki o te granice, o to by było tak, jak "powinno być" (oczywiście wg. nas). Nasza złość może napotkać złość innych osób i wówczas mamy świetną okazję do porozmawiania o tym, co jest dla nas ważne i do znalezienia rozwiązań, które będę do przyjęcia  dla wszystkich. Złość w odpowiedzi na złość może się też zamienić w raniące dla wszystkich starcie, z którego nic prócz utwierdzenia się w swoich przekonaniach nie wyniknie. Ze złością - zresztą podobnie jak z innymi emocjami - jest pewien kłopot: czasem nie wiemy, z czego wynika. W natłoku wydarzeń, s...

O mocy przytulania

Obraz
Oksytocyna to - w języku biologii - neuroprzekaźnik, hormon peptydowy złożony z 9 aminokwasów - w języku naszym codziennym - hormon miłości. Oksytocyna wyzwala potrzebę bliskości, zaufanie i przywiązanie, zmniejsza stres. Pomaga nam być razem. Gdy mamy jej więcej we krwi świat wydaje się przyjaźniejszym miejscem. Wydziela się podczas kontaktu fizycznego - matki i dziecka, partnerów, partnerek. Dobroczynny wpływ czujemy także przytulając (i będąc przytulani - nie da się in aczej) osoby mniej nam bliskie. Nic dziwnego, że przytulanie ma swój dzień (31.01). Myślę, że warto jednak przytulać nie tylko wtedy:). Przytulenie to dar - dla przytulanego i przytulającego! Więc kogoś dziś przytulisz?