Posty

Traktuj siebie tak, jaki/jak możesz być, a będziesz się taki stawał/stawała...

Obraz
"Traktuj człowieka tak, jaki jest..." A jaki jest? Dla ciebie jest dzisiaj taki, dla kogoś inny, jutro będzie jeszcze inny. Tak, jak i Ty raz jesteś "taki/taka" a raz "taki/taka". A w ogóle skąd pomysł, że możemy wiedzieć "kto, jaki jest"? Gdy patrzysz na innego człowieka może się on ci wydawać "taki i taki". Jeżeli ktoś wydaje ci się "nudną zrzędą" i będziesz go traktować, jak "nudną zrzędę" to masz spore szanse, że wobec ciebie będzie się zachowywał, jak "nudna zrzęda". "Traktuj człowieka tak, jaki być może..." Przyjrzyj się na nowo "nudnej zrzędzie", potraktuj ją inaczej niż "nudną zrzędę". Dasz wtedy szansę tej osobie, sobie, wam. Może okazać się, że jest wam lepiej ze sobą. Może się okazać, że nic się nie zmieniło. Dowiesz się tylko wtedy, gdy spróbujesz:) A co by się stało, gdybyś siebie zaczął/zaczęła traktować inaczej, niż myślisz, że jesteś? co by się stało, gdybyś z...

Jak radzić sobie z "negatywnymi" ludźmi?

Obraz
Na nasze samopoczucie olbrzymi wpływ mają inni ludzie. W trosce o siebie warto otaczać się osobami, które są życzliwe, uśmiechnięte, akceptujące nas i gotowe do współpracy. Zdarza się, że prócz takich osób przychodzi nam mieć do czynienia z ludźmi, którzy są ponurzy, wrogo do nas (i świata) usposobieni, doszukujący się „dziury w całym” i gotowi do zrobienia nam krzywdy. W trosce o własne samopoczucie (i bezpieczeństwo) najlepiej ograniczać kontakty z takimi osobami. Czasem jest to jednak trudne (nie wybieramy sobie krewnych, nie zawsze możemy wybrać szefa i współpracowników). Barbara L. Fredrickson w książce „Pozytywność” proponuje następujące procedury radzenia sobie z „negatywnymi”: I. Modyfikowanie sytuacji. Zmień sposób, w jaki odnosisz się do tej osoby. Okaż jej zainteresowanie i otwartość. Zadawaj więcej pytań. Zaproponuj pomoc. Powiedz coś pozytywnego. Zobacz, co się stanie. Może spotkasz się ze wzajemnością. Może nie - ale przynajmniej sprawdziłaś/-łeś, że...

Jak dbać o siebie?

Obraz
Znalazłem gdzieś w sieci i spolszczyłem.

Jak często się martwisz?

Obraz
Jak często się martwisz? Często widzisz wokół zagrożenia i lękasz o przyszłość? Przypominasz sobie trudne sytuacje i smucisz się przeszłością? Masz żal do życia, innych ludzi? Złościsz się, że nie jest tak, jak „powinno być”? Dobrze Ci z takim myśleniem i emocjami? Jeżeli TAK - nie czytaj dalej.   Jeżeli NIE to poświęć te 4 minuty na czytanie, a później znacznie więcej na myślenie o Twoim myśleniu.   Można czasem tu i ówdzie usłyszeć o tyranii pozytywnego myślenia.   A przecież negatywne myślenie jest takie cudowne.   Przynosi wiele korzyści.   - mobilizuje do przygotowania Planu B, - martwiąc się wydaje się nam, że coś robimy wówczas, kiedy nic nie można zrobić, - możemy myśleć o tym, jacy jesteśmy wyjątkowi (przecież „cierpienie uszlachetnia”!?), - wyjaśnia to nasze wredne zachowanie wobec innych (bo przecież to nie my „trujemy” tylko „takie jest życie”),   - usprawiedliwiamy się w ten sposób z zaniechania działania (bo przecież i tak wszystko ...

Trzecia prawda...

Obraz
 „Takie jest życie.”  „W życiu nie nauczę się tego.” „Wszyscy mężczyźni są tacy/ wszystkie kobiety są takie”. „To nie dla mnie.” Zdarzyło ci się mówić takie zdania do siebie? Pewnie uważasz, że to „święta prawda”? A nie myślisz czasem, że może to być „ trzecia prawda ” wg. Józefa Tischnera (ta po „ świento prawda, tys prawda”) Przekonania to „nasze prawdy” o nas i naszym świecie. Wiele z nich dostaliśmy je „w prezencie” niezauważalnie od ludzi wokół nas – przede wszystkim tych najbliższych. Czasem tak niezauważalnie, że nawet oni sami nie zauważyli, że nam je dają (tak, jak nie zauważyli, że wcześniej dostali je od swoich bliskich). Ot, taka „niezauważalna” sztafeta pokoleń. Niektórych z „naszych prawd” dorobiliśmy się sami – interpretując przypadkowe zdarzenia, uogólniając, gdy brakowało nam informacji, znajdując sens, gdzie go nie było. Nasze umysły mają cudowną zdolność to tworzenia całości z fragmentów. Tylko, że czasem ta całość ma niewiele wspólnego z oryginalny...

Ze wspomnień odwlekacza - prokrastynatora

Obraz
Czy zdarza ci się odwlekać zrobienie czegoś? Mi zdarza się często. Kiedyś jeszcze częściej. W sprawach błahych i ważnych.  Właściwie to miałem wrażenie, że nie odwlekam jedynie odwlekania. Byłem mistrzem w odwlekaniu lub - mądrzej to brzmi – prokrastynacji. Odwlekałem różne sprawy – wizytę u dentysty, złożenie zeznania podatkowego, posprzątanie, napisanie sprawozdania, spotkanie z osobą, z którą wypada się spotkać, a której nie lubię, rozstanie z osobą, z którą wypada być, a z którą jest mi źle, wymianę opon, zmianę pracy, itp., itd. Lista była długa. Wszystkie te sprawy - patrząc teraz z perspektywy czasu - mogę przyporządkować do kilku grup kierując się różnymi kryteriami.  Odwlekałem sprawy, które uznawałem za mało ważne. Więc nie śpieszyłem się z wymianą letnich opon na zimowe… Póki – w wyniku zaskakującego pojawienia się zimą śniegu – sprawa nie stała się ważna. Zwlekanie z wymianą opon zimowych na letnie udaje mi się lepiej. Może dlatego, że nawet lipcowe upały...

Warto wyrażać wdzięczność i zaufanie!

Obraz
Zmiany naszego nastroju, efektywność funkcjonowania naszych umysłów neurobiolodzy wiążą ze zmianami ilości konkretnych substancji chemicznych naszych mózgach. Jedną z takich kluczowych substancji jest dopamina – nazywana czasem hormonem szczęścia. Dopamina to neuroprzekaźnik, który odgrywa ważną rolę w regulowaniu emocji, radzenia sobie ze stresem, poziomu lęku i możliwości snu. Dzięki niej zapamiętujemy to, czego doświadczyliśmy w ciągu dnia. Dopamina odgrywa także istotną rolę w procesach związanych z motywacją do działania. Warto więc zadbać o odpowiedni poziom dopaminy w organizmie. Tylko jak to zrobić? Tu możliwości jest wiele. Można m.in. zadbać o odpowiednią dietę (np. więcej bananów, migdałów i czerwonej fasoli, mniej cukru, tłuszczów), napić się kawy i alkoholu (uwaga na inne efekty spożywania!), dostać prezent (zwłaszcza niespodziewany prowadzi do gwałtownego podniesienia poziomu dopaminy). Można zakochać się – pierwsze lata związku to niemal kąpiel mózgu w dopaminie (po oko...