wtorek, 31 maja 2016

Trzecia prawda...

 „Takie jest życie.”  „W życiu nie nauczę się tego.” „Wszyscy mężczyźni są tacy/ wszystkie kobiety są takie”. „To nie dla mnie.”
Zdarzyło ci się mówić takie zdania do siebie? Pewnie uważasz, że to „święta prawda”? A nie myślisz czasem, że może to być „trzecia prawda” wg. Józefa Tischnera (ta po „świento prawda, tys prawda”)
Przekonania to „nasze prawdy” o nas i naszym świecie. Wiele z nich dostaliśmy je „w prezencie” niezauważalnie od ludzi wokół nas – przede wszystkim tych najbliższych. Czasem tak niezauważalnie, że nawet oni sami nie zauważyli, że nam je dają (tak, jak nie zauważyli, że wcześniej dostali je od swoich bliskich). Ot, taka „niezauważalna” sztafeta pokoleń.
Niektórych z „naszych prawd” dorobiliśmy się sami – interpretując przypadkowe zdarzenia, uogólniając, gdy brakowało nam informacji, znajdując sens, gdzie go nie było. Nasze umysły mają cudowną zdolność to tworzenia całości z fragmentów. Tylko, że czasem ta całość ma niewiele wspólnego z oryginalnymi połączeniami.
„Nasze prawdy” wydają się nam oczywiste, niewzruszalne i uniwersalne. Ludzi, którzy mówią inaczej łatwo oskarżamy o złą wolę, głupotę lub niedoinformowanie – czasem o wszystko naraz.
„Nasze prawdy” stanowią o tym, co robimy i do czego zmierzamy (a także, czego nigdy nie zrobimy i dokąd nie dojdziemy). Niektóre z tych „prawd” stanowią o naszej sile:
 Yes, you can! – „możesz, zasługujesz, osiągniesz to, jeśli się będziesz starała/starał”.
Niektóre stanowią pręty klatki, z której – mimo cierpienia – nie możesz wyjść:
„Nie nadajesz się, nawet nie próbuj bo i tak ci się nie uda, lepiej pogódź się z tym, bo może być gorzej”.
Możemy przeżyć życie nie zdając sobie sprawy, że „nasze prawdy” to nie opis nas i świata lecz tylko nasze przekonania. Nie prawdy, ale „nasze prawdy”.
Możemy się im przyjrzeć, sprawdzić skąd pochodzą, zweryfikować je, zobaczyć, jak wpływają na nasze zachowanie i… zaakceptować je, zmodyfikować lub odrzucić (a czasem zrobić wszystkiego po trochę).
Czasem znajdujemy w sobie tyle siły, gotowości do refleksji, że radzimy sobie z tym sami. „Pomagają”  w pewnym sensie nam w tym kryzysy życiowe – gdy okazuje się, że „już tak dalej być nie może”. Czasem nawet nasze ciało ma dość i „wyłącza się” popadając w chorobę.
Czasem, gdy życie wg. „naszych prawd” zbyt nas boli sięgamy po pomoc kogoś innego. Kogoś, z kim poddamy nasze przekonania w wątpliwość, a potem uwolnimy się od nich odrzucając tak, jak ubranie nie odpowiadające naszym potrzebom.
Uwalnianie się od „naszych prawd” może nie być łatwe i szybkie. Ostatecznie przez lata stanowiły część naszych wyobrażeń o sobie i świecie. Ostatecznie niektóre z nich  dostaliśmy je od bliskich, a ci przecież nigdy nie życzą nam źle? Ostatecznie, to „lepiej mieć może niewygodne ale znane, niż lepsze ale nie wiadomo jakie” (cudowne przekonanie, nieprawdaż?)

Więc raczej nie możemy liczyć na cudowne olśnienie i magiczną odmianę świata.
Ale nic się dla nas nie zmieni, jeżeli nie zaczniemy działać.
Może nie od razu, ale za jakiś czas – gdy świadomie zajmiemy się „naszymi prawdami” okaże się, że możemy być szczęśliwsi, zdrowsi i bogatsi?

„Rudis, czyli jak odzyskać wolność od zgubnych przekonań” to tytuł warsztatu rozwoju osobistego, który będę prowadził 11 czerwca w godzinach 9.30-14.30 w Pracowni Psychoterapii i Psychoedukacji Integra.
Podczas warsztatu będziemy rozmawiać, czym są przekonania, czego mogą dotyczyć, jak powstają oraz jak wpływają na nasze życie. Przyjrzymy się niektórym z nich i „treningowo” zakwalifikujemy je do kategorii przekonań nas wspierających lub ograniczających. Następnie przyjrzymy się tym, które nas zniewalają i podejmiemy walkę, aby uwolnić się od ich wpływu.
Zgłoszenia mailowe : artur.brzezinski@live.com lub telefoniczne: 600970711. 

2 komentarze: