poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kiedy urodzili się twoi rodzice? dzadkowie?

Dzisiaj 1 września. Wojna była tak dawno. Śladów wokół już prawie nie widać. Tu i ówdzie tablica pamiątkowa, krzyż, w lasach zygzakowate rowy. Ludzie poradzili sobie ze zniszczeniami wokół. 
A co ze zniszczeniami w sercach? 
Mój ojciec urodził się w 1937 roku, matka w 1943. Ojciec był świadkiem publicznej egzekucji żołnierzy AK w 1944 r. Trafił też do grupy dzieci przeznaczonych do wywiezienia do Niemiec (jako mających wygląd "aryjski", dziadek wykupił go w ostatniej chwili). Widział jeńców radzieckich konających z głodu w obozie na północnym krańcu Suwałk. To tylko to, o czym mi wspomniał.
Co jeszcze? Co przeżyły inne dzieci wówczas?
Ktoś może powiedzieć "to tylko ,dzieci, co one z tej wojny rozumiały?"
Z tymi dziećmi nikt nie rozmawiał o ich przeżyciach. Nie tłumaczył. Nie wyjaśniał. Przecież po wojnie dorośli i tak mieli co robić.
Więc te dzieci sobie z tym "jakoś poradziły". A potem - tak ze 10- 20 lat po wojnie - zaczęły się rodzić ich dzieci: pokolenie lat 50tych - 60tych. I to co ich rodzice przeżyli jako dzieci w wróciło...
O długoterminowych - sięgających po za jedno pokolenie - konsekwencjach wojny można przeczytać w książce "Prawdziwy "Dramat udanego dziecko" Martina Millera, syna znanej psycholożki Alice Miller. W książce opisuje wpływ tego czego jego matka doświadczyła w czasie wojny na jej życie i relacje z synem.
Oto cytat z tej książki:
"„Generacja powojenna przeżyła psychiczne następstwa wojny na przykładzie swoich rodziców. [...] Dzieci doświadczyły uczuć rodziców – ich niewerbalnych sygnałów w postaci spojrzenia lub dotknięcia. Natomiast rodzice nie potrafili wyjaśnić dzieciom rzeczywistego pochodzenia tych uczuć oraz sygnałów. Niezwerbalizowane pojęcia pozostawiły dzieci samotnie z ich pytaniami: dlaczego rodzice musieli zjadać wszystko do ostatniego kęsa? Dlaczego nie mogli niczego wyrzucić? Dlaczego rodzice nigdy nie chcieli objąć swojego dziecka? Cóż było takiego niewłaściwego w dziecięcej wściekłości? Dlaczego silne uczucia nie były w porządku? Dlaczego troski dziecięce ich latorośli nie były istotne dla tych rodziców? Dlaczego rzadko pocieszali swoich potomków? Dlaczego ci rodzice nie reagowali mocniej na potrzeby swoich dzieci? Dlaczego ci rodzice bywali często tak niewyrównani oraz przeciążeni? Dlaczego, będąc jeszcze dziećmi, musieli […] przejmować odpowiedzialność za nią? Co tak ważnego wiązało się z następującymi sprawami: bezpieczeństwo zewnętrzne, zabawki, kieszonkowe, urządzenie pokoju, podróże oraz tym wszystkim, czego tym rodzicom brakowało?
[…]
„Te dzieci [generacja powojenna] nie mierzyły się nawet wystarczająco z własnymi troskami codzienności, ponieważ ich troski zdawały się znaczyć o wiele mniej niż zmartwienia ojca i matki. W ten sposób zasad opieki została postawiona na głowie. Dzieci traciły przysługująca dzieciństwu beztroskę – zrabowano im część dzieciństwa"

czwartek, 27 sierpnia 2015

Co z tym szczęściem? Psychologia pozytywna w praktyce

W księgarniach pojawiła się kolejna publikacja dotycząca psychologii pozytywnej. Iwona Kucharewicz, napisała poradnik „Co z tym szczęściem? Psychologia pozytywna w praktyce”, który, jej zdaniem, wyjaśnia, jak poprzez praktyczne zastosowanie idei psychologii pozytywnej można podnieść jakość swojego życia. Autorka wskazuje, jak radzić sobie z trudnymi emocjami, dbać o swój dobrostan,  tworzyć dobre relacje, rozwijać swoje mocne strony – także w życiu zawodowym.
W książce podobało mi się, że autorka nawiązała do głównych dokonań większości światowej sławy specjalistów w dziedzinie psychologii pozytywnej. Wprost powołuje się na idee Martina Seligmana (pisząc o dobrostanie, optymizmie), Barbary Fredrickson (mówiąc o pozytywności), Sonji Lyubomirsky,  Edwarda Dienera, Mihály`a Csíkszentmihály (proponując zadbanie o poczucie przepływu), Carol Dweck (nawiązując do jej rozróżnienia nastawienia na stałość i na rozwój).

Jeżeli ktoś rozpoczyna swoją przygodę z psychologią pozytywną to może potraktować wskazane w książce nazwiska (i książki wymienione w bibliografii) jako kierunek dalszych poszukiwań. Poradnikowy charakter książki powoduje, że niewiele jest tu wyjaśnień procesów psychicznych oraz opisów badań, za to są wymienione konkretne ćwiczenia, które z nich wynikają. Ćwiczenia, których wykonywanie może mieć rzeczywisty wpływ na polepszenie samopoczucia, tych osób, które się tego podejmą.

To także jest zaletą tej książki.
Zaleta książki – odwołanie się do głównych idei psychologii pozytywnej – w pewnym sensie stała się, moim zdaniem, jej ograniczeniem. Jeżeli próbujemy napisać o wielu wątkach to, mając ograniczone miejsce, piszemy z konieczności o nich w bardzo skrótowy i powierzchowny sposób.  I tak o poszukiwaniu równowagi w życiu autorka pisze na dwóch stronach, o rozwijaniu duchowości na półtorej strony. Oczywiście nie przeszkadza to, jeżeli potraktujemy zdawkowe wyjaśnienia jako zaproszenie do dalszych samodzielnych poszukiwań.
Podsumowując:
Jeżeli chcesz szybko i w miarę łatwo dowiedzieć się, o co chodzi w psychologii pozytywnej, a nie potrzebujesz głębszych wyjaśnień to książka Iwony Kucharewicz będzie dobrym wyborem. Jeżeli zaś spodobają ci się przedstawione tu idee to spis treści i bibliografię tej książki możesz potraktować jako inspirację do dalszych lektur. 

Przy okazji:
Autorka poświęca wiele miejsca na opisanie "cnót i sił charakteru sprzyjających dobremu życiu". Zapraszam do wykonania testu (bezpłatnie i w języku polskim), który zdaniem jego autorów wskaże twoje główne "cnoty i siły".


VIA Character Survey


czwartek, 20 sierpnia 2015

Więcej poczucia szczęścia

10 pomysłów na więcej szczęścia wg. Raj`a Raghunathan`a : 

1. Zrób coś wymagającego wysiłku fizycznego. 

2. Spotkaj się z przyjaciółmi. 

3. Pij umiarkowane ilości alkoholu. 

4. Zrób swoim strojem wrażenie na innych. 

5. Wspominaj "stare, dobre czasy".

6. Oglądaj śmieszne i wzruszające filmy.

7. Porozmawiaj z kimś starszym z twojej rodziny (babcią, dziadkiem).

8. Zrób coś, co zaplanowałeś (może to być nawet drobna rzecz). 

9. Zrób coś dobrego dla kogos obcego. 

10. Spędź trochę czasu w kontakcie z naturą, pojdź do lasu, parku, nad rzekę itd.



Raj Raghunathan jest wykładowcą m.in.  Uniwersytetu Teksańskiego w Austin i autorem kurs internetowego „A Life of Happiness and Fulfillment”. 
Uczestnictwo w tym kursie gorąco polecam wszystkim zainteresowanym psychologią pozytywną. 

Bezpłatny kurs jest dostępny na portalu Coursera.org. 

Kurs jest bardzo ciekawy i solidnie przygotowany. Raj Raghunathan mówi interesująco i rzeczowo. Wykłady swoje uzupełnia wystąpieniami sław z zakresu psychologii pozytywnej, których specjalnie udzielili dla potrzeb jego kursu. 
Tak więc można zobaczyć jak kwestie związane z kształtowaniem poczucia szczęścia wyjaśnia m.in.  Mihály Csíkszentmihályi, Barbara Fredrickson, Dan Ariely, Ed Diener. 

Uczestnicy kursu prócz obejrzenia wykładów (poprzeplatanych testami sprawdzającymi ich rozumienie) wykonują także pewne zadania, które publikują na stronie kursu oraz ocenia zadania wykonane przez innych uczestników.
Zadania te są praktycznym zastosowaniem idei psychologii pozytywnej i ich rzetelne wykonanie może mieć rzeczywisty wpływ na wzrost poziomu poczucia szczęścia uczestników kursu.
Dodatkowym walorem jest to, że w kursie uczestniczą ludzie z całego świata i ciekawym jest zobaczenie, że wszyscy mamy podobne problemy i wpadamy na podobne rozwiązania.

środa, 19 sierpnia 2015

Nauka o szczęściu - Wdzięczność

Co ma wpływ na nasze poczucie szczęścia? To ile mamy pieniędzy? Jak duży dom i drogi samochód? Gdzie jeździmy na urlop? Tak, to ma wływ - tylko, że niewielki i na krótko. Nie wierzysz? To przypomnij sobie, jak długo trwało twoje dobre samopoczucie po otrzymaniu podwyżki.
Chwilę potem pojawiła się myśl, że chcesz więcej... że to i tak za mało...że ktoś inny ma więcej....

Więc, co ma bardziej znaczący wpływ na nasze poczucie szczęścia?

Wyrażanie WDZIĘCZNOŚCI.

Nie wierzysz? Obejrzyj poniższy film (z polskimi napisami) a potem zadzwoń do ważnej dla ciebie osoby i powiedzm jak i za co jestes dla niej wdzięczna/wdzięczny.

Gdy to zrobić daj znać, co się wówczas wydarzyło:)